wtorek, 7 września 2010

Na biegunach

Koń na biegunach. W dziecięcym pokoiku. Bajkowy rumak, którego dosiadają mali chłopcy, by codziennie wyruszać na podbój świata. Działa jak dobrze zbalansowane samopoczucie. Trochę słońca, trochę deszczu, szczypta soli, ziarnko pieprzu, do przodu, do tyłu - i nie ma to nic wspólnego z jesienną huśtawką nastrojów! Bujanie w obłokach. Jeden nastrój, dobry nastrój. Jeden konik, dwa bieguny. Zimno-ciepło, piekło-niebo. Tak to działa...
Konik ze zdjęcia to miniaturka, której - mimo niewielkich gabarytów (30 cm x 33 cm) - i tak próbował dosiąść pewien dwuletni młodzian z rozwichrzoną grzywą, szelmowską miną i wypiekami na buzi. Ten ozdobny konik zaledwie przywoła wspomnienie tamtego dawnego dziecięcego pokoiku, będzie po prostu miłym akcentem w "dorosłym" pokoju. Stojąc na obudowie kominka, parapecie czy półce z bardzo poważnymi książkami niezawodnie wywoła uśmiech i przywoła odległe wspomnienia. Wykonany w Indiach, z metalu. Naprawdę się buja! I naprawdę jest śliczny!










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz