czwartek, 18 listopada 2010

Słodziaki-Pysiaki

Koledzy i krewni Puchatka, Uszatka i Puddingtona. Równie jak oni pluszowi, misiowi, pulchni i puchaci. Wprawdzie nie noszą sfatygowanych kapeluszy i niebieskich płaszczyków, nie pochodzą z mrocznych zakątków Peru, nie dzierżą dzielnie ciężkich walizek, nie mieszkają w zamglonym Londynie czy Stumilowym Lesie, nie mają klapniętego uszka, ale za to... Mają czerwone kokardki, kwiaty we włosach, beżowe płaszczyki, kraciaste kamizelki, sukienki, sztruksowe galoty i eleganckie muszki. Pochodzą z Państwa Środka, a obecnie mieszkają w zamglonym Krakowie. Podobnie jak tamte - lubią miodek, marmoladę i przytulanie. Dobre i puszyste, z sercem na dłoni, pardon, na łapie... Przygarnij misia!











5 komentarzy:

  1. Eh, ciągle się powtarzam, jeśli chodzi o komentarze tutaj pozostawiane... Bardzo mi się podoba. Znowu! Cudowne misie. Najlepsza ta w czerwonej sukience i ten przystojniak w kraciastej kamizelce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A u Ciebie zupełnie jak na Święcie Pluszowego Misia.Przytulnie.A prawdziwe takie święto już niedługo: 25 listopada Światowy dzień Pluszowego Misia., wiec MISKI jak znalazł, bardzo są na miejscu :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam o święcie Pluszowego Misia! Szkoda, bo zamieściłabym post w innym terminie :-). Dziękuję w imieniu misiów za miłe komentarze!

    OdpowiedzUsuń