Na ryby - w kaździuteńki wolny dzień
Na ryby - nad leniwą rzeczkę w cień
Zabieramy sprzęt i starkę
A na drzwiach wieszamy kartkę
Nie wracamy aż we czwartek
Zapuszczamy się pod Warkę
Na ryby - by zielony wdychać chłód
Na ryby - by odbiciem tykać wód
Jedną twarzą łyknąć z flaszy
Drugą z toni w niebo patrzyć
Na ryby...

1 komentarze:
:)
Prześlij komentarz